Na początku wyjaśnię, że pokora nie polega na dostrzeganiu jedynie swoich wad i postawie przepraszania za to,że się żyje i rezygnacją ze swojej godności.Prawdziwa pokora składa się w rzeczywistości z jednej strony z postawy wdzięczności wypływającej z przekonania,że jesteśmy nieustannie obdarowywani, ponieważ nie istniałaby większość rzeczy, które nas otacza gdyby nie praca innych osób a nasze talenty,zdolności,cnoty i zdolnośc do kochania a takze nasze życie jest darem, który pochodzi od Boga.Z drugiej strony przejawia się ona w postawie szacunku wobec siebie i innych ludzi, ponieważ jesteśmy tak cenni,że Bóg zechciał za nas oddać swoje życie i jako jedyne stworzenia na ziemi umiemy myśleć, kochać i postępować podobnie jak Chrystus.
Prawdziwa pokora jest zatem postawą polegającą na przyjęciu całej prawdy o sobie- o tym,co jest w nas dobre i tym, co nie do końca nam się podoba.Jej istotą jest także przyjęcie wszystkich naszych głębokich pragnień, tęsknot i uczuć gdyż mają one służyć naszemu dobry a dopiero sposób, w jaki do nich dążymy, czy je realizujemy może być oceniany w kategoriach dobra i zła.
Ostatnio często myślę o pokorze, ponieważ odkryłam niedawno, że moje silnie zakorzenione w mym umyśle przekonanie, że mam jej trochę okazało się błędne, gdyż naprawdę pokory w jej najgłębszej istocie nie mam wcale.Jest to dla mnie trudne doświadczenie, ponieważ chciałam dowiedzieć się czegoś o sobie, co mogłoby być argumentem za tym by nadal iść przez życie zgodnie z pewnym moim zamysłem i sposobem myślenia a tu: Niespodzianka!
Jest jednak pewien niewielki promyk nadziei:istnieje pewna droga, która może zaprowadzić na drogę wzrastania w pokorze.
Tą drogą jest ufna modlitwa o łaskę pokory i przyjęcie tego,że jej nie mam,ale wymaga to wytrwałości,wiele cierpliwości i podnoszenia się z upadków, gdy spotkają mnie na tej drodze, ale warto podjąć ten wysiłek, bo to cenne musi kosztować.
Zamierzam więc wstąpić na tą drogę a Was wiernych czytelników proszę o pomoc modlitewną czy też własne refleksje lub świadectwa.
I przepraszam, że minęło tyle czasu do ostatniego postu na blogu.