sobota, 10 grudnia 2011

Moje oczekiwania i pragnienia.

    Osoby, które mnie znają wiedzą,że jestem skłonna do refleksji i przemyśleń a także analizowania tego,czego doświadczyłam,siebie samej i nierzadko także innych ludzi.Umiem patrząc wstecz wyciągnąć wnioski z tego,co sie wydarzyło i wielokrotnie układam plany i cele od realizacji, z których wiele upada bardzo szybko,ale są i takie, których się konsekwentnie trzymam.
Rożne są powody dla, których wycofuje się z wielu planów,pragnień czy celów, z których bardzo ważne są zasadniczo tylko trzy, czyli stawianie sobie zbyt wysoko poprzeczki,brak cierpliwości gdy nie widać efektów albo coś się nie uda a także brak odwagi do pozostawienia tego,co mam i kim jestem by osiagnąć coś lepszego,wartościowszego za cenę dość głębokiej i zasadniczej zmiany życia.
Widzę jednak coraz wyraźniej,że nie mogę wiecznie uciekać od zmiany pewnych nawyków,sposobów przeżywania życia czy też pewnych systemów myślenia i pojmowania pewnych cech charakteru,osób czy zjawisk;
       W związku z tym proszę wszystkich czytelników tego blogu byście nie tylko czytali i komentowali wpisy,ale także byście dzielili się filmami,muzyką czy też refleksjami,które pomogą mi konsekwentnie realizować postawione sobie zadanie i sprawią,że będę miała odwagę by pomimo braku widocznych efektów pracy nad sobą i trudności oraz chwilowych niepowodzeń szła wytrwale naprzód.
      Proszę Was także o cierpliwość wobec mnie jeśli bedą jakieś dłuższe przerwy w publikowaniu wpisów na blogu czy też jeśli nie będziecie dostrzegać przez dłuższy okres czasu jakis efektów czy kolejnych kroków przybliżających do celu,ponieważ proces ten wymaga czasu i jak to zauważył mądry jezuita z Toruniu jedyna drogą do większej cierpliwości jest bycie cierpliwą/ym wobec Boga,siebie i innych i zgoda na to,co jest a także zgoda na zmianę wrażliwości i jakości swego życia i trzeba zgodzić się na to,co jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz