Jestem osobą, która stawia sobie i innym wysokie wymagania.Określają mnie silne emocje oraz pragnienie czegoś więcej:więcej pokory,trwałych i głębokich relacji,większego wpływu na grupę... i pragnienie by zmiany nadeszły szybko.
Moje nakierowanie się na to by życie było wartościowsze,głębsze,lepsze połączone z pragnieniem by możliwie szybko dostrzec efekty sprawia,że łatwo się denerwuję,stresuję i wpadam w pułapki silnych emocji i często żałuję tego,co sie stało lub nie powoduje chaos w moim życiu.
Na początku tego adwentu pojawiło się we mnie pragnienie by ten czas stał się dla mnie czasem pewnej jakościowej zmiany życia a co za tym idzie także mojej wrażliwości by dobrze przeżyć święta,ale był też niepokój,że adwent niczym sie nie będzie różnił od reszty roku.
Odpowiedzią na ten niepokój było uświadomienie sobie,że brakuje mi cierpliwości do Boga,siebie i innych a także dystansu do tego,co mnie spotyka,co też utrudnia mi przyjęcie trudnych czy bolesnych doświadczeń.
Mam poczucie,które potwierdziła ostatnia dosć nieprzyjemna dla mnie i otoczenia sytuacja,że jestem na rozdrożu i nie mogę odkładać na później pracy nad sobą,której celem będzie zyskanie choć odrobinę więcej cierpliwości i dystansu,w czym ma mi pomóc właśnie ten blog.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz